Historia szkoły

POMYSŁ
Kiedy pewnego wrześniowego dnia 1991 roku, w zaadaptowanych do sal lekcyjnych murach Pałacu Modzieży, odbyły się pierwsze lekcje, nikt nie sądził wówczas, że powszechnie nazywany ,,Piwoni" tak silnie utrwali się na mapie szczecińskiej, ale także i ogólnopolskiej oświaty...  Z trudem wymawiano ,,na mieście" tę długą nazwę:  I Prywatne Liceum Ogólnokształcące. Tak, pierwsze... I tym ,,pierwszym" pozostało do dziś, po drodze żegnając inne niepubliczne szkoły średnie, które nie przetrwały próby czasu... To liceum, nasze liceum, a także powstałe później gimnazjum, przeszły długą drogę, by dzisiaj można było z dumą przyznać, że stanowią wyjątkowe miejsca, w których tak naprawdę uczymy (się) życia...
LUDZIE
Pomysł na taką szkołę, był, rzecz jasna, nietuzinkowy... Każdy rodzic marzy o przyjaznej młodemu człowiekowi atmosferze do nauki, empatii mistrzów, profesjonalizmie mentorów i mądrej, nierzadko przez trudy, edukacji swego dziecka, o drodze do gwiazd, po które wystarczy jedynie się wspiąć... Od 23 lat taką drogę tworzą tu wszyscy, od dyrekcji, przez rodziców, kadrę, do najważniejszego w tym łańcuchu ...Ucznia. Od 23 lat współtworzymy szkołę, która chyba jako jedyna w tym mieście, a może i w Polsce uczy KAŻDEGO Ucznia... Tego, który jak Marcin Pęski (dzisiaj już profesor) zostaje Laureatem Międzynarodowego Konkursu Matematycznego Kangur, i tego, który boryka się z wieloma problemami edukacyjnymi, by u kresu edukacji ponadgimnazjalnej odebrać z ogromną dumą świadectwo maturalne i wbrew prognozom wielu prowadzących go nauczycieli, podjąć studia, a potem piastować ważne stanowiska, zarządzać zespołami ludzkimi czy po prostu odnajdując się w życiu nie tylko zawodowym. Czy tego można nauczyć się jedynie z książek? Czy taką wiedzę posiądzie się, będąc biernie przykutym do przysłowiowej ławki? ,,Piwoni" stanowczo temu zaprzeczy...
,,WĘDRÓWKĄ ŻYCIE JEST CZŁOWIEKA"
Każdy z naszych Uczniów, który dotknął obcej ziemi, wie, że nic tak nie kształci jak podróże. Europa, Ameryka, a nawet Azja gościły przez lata młodych ludzi z ,,Piwoniego". Magia poznawanych miejsc była tym większa, gdy tego, co znali z książek, filmów czy obrazów mistrzów, mogli dotknąć... I tak spełnia się wciąż ten amerykański sen o Eldorado, gdy nasi uczniowie jadą do wakacyjnych szkół językowych do Stanów czy Kanady. Gdy rozpoznają na rynku w Delft w Holandii smak i zapach ulicy tak dobrze im znanej z filmowej ,,Dziewczyny z perłą" P.Webbera. Gdy dotykają zabytków Unesco. Gdy fotografują z dumą freski Kaplicy Sykstyńskiej. Oni są obywatelami świata...dzięki rodzicom przede wszystkim, ale także za sprawą swoich mistrzów, którzy do tych kulturowych peregrynacji tak misternie przygotowują ich od lat. Znając trzy, niekiedy cztery języki, w każdym miejscu na Ziemi czują się jak u siebie... Pokażcie nam drugą taką szkołę, w której edukacja wychodzi poza mury i dotyka tego, co najważniejsze: życia...
KROK NAPRZÓD
Dobra intuicja jest udziałem wszystkich tych, którzy tę szkołę tworzą. Gdy polska oświata przygotowywała się do reformy poziomów kształcenia i prognozowała powołanie gimnazjum, w ,,Piwonim" otwarto 7 i 8 klasę, które później w naturalny sposób przekształciły się w nową szkołę, a ci, którzy pokochali to miejsce, nie musieli się z nim rozstawać...tylko zostać na dłużej, na 6 lat... Tak jest do dzisiaj, bowiem wiele pokoleń młodych ludzi pozwala nam na oprowadzenie po arkanach wiedzy od etapu gimnazjum do samej matury... Z łezką w oku żegnamy po egzaminie dojrzałości tych, którzy jako niesforni trzynastolatkowie, okazali się później, u progu dorosłości fanatastycznymi ludźmi, którzy na pewno nie zawiodą nas, rodziców, ale przede wszystkim siebie... Galeria Absolwentów IPLO najpełniej to obrazuje...
Tablice multimedialne, elektroniczny dziennik i wreszcie iPad... ,,Piwoni" zawsze był krok do przodu. Z impetem przywitał XXI wiek. Nie zawahał się, by wytoczyć wojnę skostniałym metodom nauczania. Nie zawahał się, bo miał zawsze ogromne wsparcie rodziców i wielu pokoleń młodych ludzi, którzy nierzadko stawali się nauczycielami swoich mistrzów i partnerami w dialogu. Dzisiaj otwarcie prognozujemy narodziny powszechnej szkoły bez ocen. Będzie można rozliczyć nas i z tego pomysłu. Zachodnie wzorce edukacyjne docierają do nas coraz szybciej...
JESTEM U SIEBIE
,,Piwoni", ,,w Piwonim", ,,o Piwonim"... Wciąż na językach. Niezmiennie od 23 lat... Mówią o nas różnie, od empatii po siarczystą krytykę. To, co jest jednak bezdyskusyjne, to taka nasza ,,swojskość", otwartość i zwykłe ludzkie zrozumienie... Kształcimy także obcokrajowców czy imigrantów, bo przysłowiowa Wieża Babel wcale nam nie przeszkodziła, by pochylić się nad kimś, kto nie mówi w naszym narodowym języku... Dalecy od ksenofobii, wszelkich postaci rasizmu czy nietolerancji w ogóle otwieramy się na drugiego człowieka, bo to on daje nam największą radość, gdy sam przekroczy nieprzekraczalne...
POKOLENIA, MIEJSCA I CZAS
Idąc szkolnym korytarzem, dotykamy czasu utrwalonego na tablo... Setki absolwentów... Znajome twarze ich mistrzów. Kolejne daty. 23 lata historii, którą współtworzą pokolenia... Pałac Młodzieży, Zakłady Polmo, siedziba przy ul.Sowińskiego i wreszcie Klonowica... Gdzieś w górze, ponad klonami unosi się znajomy dźwięk saksofonu, na którym przygrywa uczeń naszej ogólnokształcącej szkoły muzycznej, i ... przygotowana na przyjęcie pasjonatów piłki nożnej magiczna sala na samym dole... Dla  Football Academy School of Exellence pierwszy dzwonek zabrzmi już 1.09.2014 roku...
BO SZKOŁA, O KTÓREJ PAŃSTWO CZYTACIE, PIELĘGNUJE HISTORIĘ, DBA O JUTRO
 I KSZTAŁCI LUDZI Z PASJĄ.

Parafrazując nie tylko Goethego, ośmielamy się mówić: Szkoło trwaj, jesteś tak wielka...